niedziela, 6 września 2015

Piekielna soczewica na śniadanie

Ostatnio podarowano mi dużą torbę pełną pomidorów z własnego ogródka, w pełni dojrzałych i wprost idealnie nadających się do takiego dania. Inspiracja tym przepisem pochodzi od mojej ulubionej Nigelli Lawson, która niegdyś w swoim programie w podobny sposób przygotowywała piekielne jajka, które z wdzięcznością i spokojem można wymienić na dowolną soczewicę. Autorka w oryginalnym przepisie użyła pomidorów z puszki, ja osobiście jednak nie mogę się do nich przekonać i zdecydowanie wolę te świeże, zwłaszcza teraz, kiedy są najsmaczniejsze. Trzeba tylko chwilę poczekać, aż woda z pomidorów nieco odparuje, choć może warto odrobinę jej zostawić – powstanie wówczas aromatyczny sos do maczania chleba.


Składniki:
2/3 szklanki czerwonej/zielonej/czarnej soczewicy
3 średnie pomidory
3 ząbki czosnku
1 papryczka chili
1 łyżka oliwy
odrobina soli do smaku
mały pęczek natki pietruszki


Soczewicę ugotuj według instrukcji na opakowaniu.

Pomidory sparz wrzątkiem, zdejmij z nich skórkę i pokrój w kostkę.

Obrany czosnek i wypestkowaną papryczkę chili pokrój w drobną kosteczkę, natkę posiekaj.

Na patelni rozgrzej łyżkę oliwy, wrzuć czosnek oraz papryczkę i smaż przez 30 sekund, aż uwolnią się ich aromaty. Następnie dodaj pomidory, zwiększ ogień i gotuj do momentu, aż większość wody z patelni odparuje. Na koniec dorzuć ugotowaną soczewicę oraz połowę natki i poczekaj jeszcze 2-3 minuty, aż całość się podgrzeje. Na koniec dopraw do smaku solą i podawaj od razu udekorowane pozostałą częścią zieleniny.

2 porcje


5 komentarzy:

  1. Danie dobre nie tylko na śniadanie ale i obiad :) Zapraszam do udziału w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie mogłabym sobie zaserwować tak pyszne wytrawne śniadanie, dla takich warto zrezygnować z słodkich poranków :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie śniadanie w taka ohydną pogodę jak dzisiaj to wspaniały pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiłam to danie na obiad ;). Nie miałam 3 pomidorów , więc dałam 2 +1/2 czerwonej papryki. Było dobre, ale trochę za ostre :P. Dziś dodałam mniejszą połowę papryczki chili i wyszło idealne ! Świetny przepis..zresztą nie ukrywam, że cały blog jest dla mnie inspiracją ! :)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję ;)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie to też zdecydowanie będzie danie obiadowe, pewnie podane z brązowym ryżem :) dzięki za inspirację, wygląda cudownie i jestem pewna, ze tak samo smakuje :)

    OdpowiedzUsuń

Witam! Miło mi Ciebie gościć, proszę o wyrażenie swojej opinii na temat aktualnego posta. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

TOP